RSS
 

#13

09 sty

Idealnym sprawdzianem silnej woli jest moja koleżanka z pracy. Przyniósłszy wczoraj pełną torbę z McDonalda rozsiała zapach żarcia po całym pokoju, doprowadzając moje ślinianki do rozpaczy. A potem pół dnia nie dość że chodził za mną cheesburger to jeszcze mus czekoladowy. I śliniłam się tak i śliniłam .. I wątróbka nie pomogła z cebulką ani też potrawka chińska. Także z wyrzutem wielkim i zapachem śmieciowego żarcia poszłam spać. Lekko zła ..

Dziś mi za to bardzo niewygodnie. Nie wiem jak wytrzymam do 15. Niemniej – rozpoczęłam dzień bardzo produktywnie, w autobusie już zaczęłam pisanie petycji o dzień wolny dla kobiet w drugim dniu okresu. Minimum!

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii day-by-day

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~egoistycznie

    10 stycznia 2013 o 19:17

    hehe brakowało mi Twojego poczucia humoru :D

    mnie aktualnie do Mc Donalda nie ciągnie aż tak, za to w pracy bardzo często mamy słodkości :(

    ja osobiście nie chcę schudnąć, ale się ujędrnić :] no ale to też pasowałoby jednak jeść zdrowo..

     
 

  • RSS