RSS
 

Archiwum - Październik, 2012

#5

30 paź

Zaczęłam wtorek nie tak jak trzeba. NieMąż stwierdził że dziś-jest-TEN-dzień, choć zupełnie nie wiem o co mu chodzi. Chociaż nie, wiem. Bo są takie dni kiedy mam zawiasy stulecia, On mówi – ja słucham – i myślę. I w sumie i słucham i chce odpowiedzieć, ale nie potrafie .. bo jednocześnie juz myślę o rzeczach przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Co będzie w pracy, co zrobić na obiad, czy dziś będzie dobry dzień, dlaczego wyglądam jak g**no itd.

I tak myślę że zapisywanie myśli tutaj to może być dobry pomysł. Choć zapisywanie to za mało powiedziane, rzekłabym – wyrzygiwanie. Za dużo tego we mnie – czuje że mnie już rozsadza od środka.

W zaszczycie TEGO dnia przyszło mi też drapać szyby. Kartą pracową robi sie to wyśmienicie – jednak nie kupię drapaczki, wyrzucony pieniądz.

A potem zasiadłam w pracy, zaczęłam od rzeczy WAŻNYCH bardzo i co .. ? Chustka odeszła.

Do tej pory mam dreszcze. I smutek mnie ogarnia. A jeszcze większy gdy pomyślę o ś.p.  Dziadku. I niech mi nikt nie mówi że czas leczy rany, bo nie leczy. I nie chce o tym mówić. Nawet tutaj ..

Chusteczko, Dziadku – niech Wam tam dobrze będzie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii day-by-day

 

Poniedziałek, srałek ..

29 paź

Też tak macie?
Mnie to przeraża. Niezależnie co by się nie działo – poniedziałek to poniedziałek. Niestety.

Dziś na przykład jestem niewyspana. Poza tym – jest zimno. Poza tym #2 – wciąż nie doszłam do porozumienia z „fachowcami” od paneli. Także dziś czeka mnie urząd praw konsumenta, jutro się z nimi widzę i może obejdzie się bez rozlewu krwi .. I chętnie bym coś na ten temat jeszcze napisała, ale samo słowo – PANELE – doprowadza mnie do białej gorączki. Także pilnujcie montażystów bo zdarzają się łajzy straszne ..

Z lepszych wieści – ogarnęłam ebaya i paypala. Bo tak, w ramach poprawienia sobie humoru – zamówiłam krem winogronowy na zmarszczki

oraz misshę mam nadzieje że faktycznie perfect cover ;)

Także płynie sobie paczuszka płynie. A jak dopłynie i będzie ok to bajbaj polskie sklepy – będę się zaopatrywać u koreańców.

Z fajniejszych rzeczy jeszcze – pomalowałam dwa stare żyrandole – na srebrno-szaro.  Jednak przed wyrzuceniem czegokolwiek, lepiej się dwa razy zastanowić ..

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii day-by-day

 

i co by tu?!

26 paź

No właśnie.

Bo trzeba by było przesadzić roślinki i dokupić ziemi na zioła. Ogarnąć lekko WSZYSTKO oraz upiec jakieś ciasto na weekend przy okazji. Zastanowić się w końcu czy chcemy rolety czy inne badziewie w oknach. Powiesić żyrandol, dokupić żarówki. Acha .. i przemalować wiklinowy abażur. W sumie może zyrandol też machne jak już mam robić ..

Nadrobić prace swoją. Uczelnianą znaczy się. Ale tak jak mi sie nie chce! Bo kurcze .. i nie mam biurka, ani stolika żadnego porządnego, ani miejsca generalnie żeby rozłożyć papiery. No nie umiem tak, brak mi przestrzennej motywacji ;)

U Rodziców też wypadałoby się pokazać. I może spacer z psem uskutecznić. Posiedzieć, pogadać, kawe wypić.

A weekendu tylko 2 dni w sumie. Może liste z priorytetami spiszę?

Chleb za to upiekłam. Masło mam od Babci, kiełki swoja hodowla. Lubie to!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii day-by-day

 
 

  • RSS